Strony internetowe za darmo – czy warto?
„Zrobimy Ci nowoczesną stronę internetową za 0 zł” – takie hasła coraz częściej pojawiają się w reklamach kierowanych do małych firm lub na grupach facebookowych. Brzmi świetnie, szczególnie jeśli dopiero zaczynasz biznes i liczysz każdą złotówkę. Problem w tym, że „darmowa strona” bardzo rzadko jest naprawdę darmowa. W praktyce często jest to jeden z najdroższych sposobów posiadania strony internetowej.
Jak działa schemat „strony za 0 zł”?
Mechanizm jest prosty i bardzo powtarzalny. Firma reklamuje się hasłem, że wykona dla Ciebie stronę internetową całkowicie za darmo. Klient myśli: „Super, oszczędzam kilka tysięcy złotych”. Dopiero później okazuje się, gdzie tak naprawdę są koszty.
Najczęściej wygląda to tak:
1) Firma stawia stronę (najczęściej na WordPressie) na swoim serwerze lub u „zaprzyjaźnionego” dostawcy.
2) Klient nie dostaje realnej kontroli nad hostingiem ani pełnych danych dostępowych.
3) Jedyną fakturą, jaką klient otrzymuje, jest faktura „za serwer”.
4) Koszt tego serwera wynosi np. 1000 zł netto rocznie.
Gdzie jest problem?
Problem polega na tym, że normalny hosting dla strony firmowej – z bazą danych, SSL i pocztą – kosztuje około 100-150 zł rocznie. Czasem nawet mniej. Tymczasem w modelu „strony za darmo” klient płaci wielokrotność tej kwoty, często zupełnie nie wiedząc, że przepłaca.
W praktyce wygląda to tak, że po kilku latach utrzymanie „darmowej” strony kosztuje więcej niż jednorazowe zlecenie jej wykonania u uczciwego wykonawcy. I to bez żadnych realnych korzyści technicznych czy jakościowych.
Wykonanie strony internetowej dla firmy (nie mylić z portalem) to czas od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin, w zależności od potrzeb, firmy nie działają bezinteresownie, ktoś musi za ten czas zapłacić, w tym przypadku płacimy więcej.
Podobnie działają firmy oferujące domeny .pl za 0 zł co opisywałem jakiś czas temu.
Efekt końcowy: strona droższa niż normalna realizacja
Jeśli policzysz to na chłodno, rachunek jest prosty. Zamiast zapłacić raz za wykonanie strony i później 100 zł rocznie za hosting, płacisz 1000 zł rocznie tylko za to, że strona stoi na cudzym serwerze. Po 2-3 latach „darmowa” strona staje się bardzo drogą stroną.
Co gorsza, często taka strona jest trudna do przeniesienia. Klient bywa uzależniony od firmy, która ją postawiła – bez ich zgody albo pomocy nie da się zmienić serwera, edytować kluczowych elementów czy rozbudować strony w sensowny sposób.
Przykład z życia
Niedawno trafiłem u jednego z klientów dokładnie na taki przypadek. Strona była wykonana „za darmo”, ale utrzymanie kosztowało go około 1000 zł netto rocznie. Do tego dochodziły problemy techniczne, błędy na stronie i brak elastyczności w rozwoju.
Moim zadaniem było poprawienie błędów po poprzedniej firmie i przeniesienie strony na nowy, normalny hosting. Po migracji koszt utrzymania spadł kilkukrotnie, a klient odzyskał pełną kontrolę nad swoją stroną. I nagle okazało się, że da się mieć stronę taniej, szybciej i bez „abonamentu za nic”.
Dlaczego takie firmy wciąż działają?
Bo żerują na niewiedzy klientów. Wiele osób nie ma pojęcia, ile naprawdę kosztuje hosting, domena czy utrzymanie WordPressa. Widzą hasło „za darmo” i nie dopytują o szczegóły. Dopiero po czasie orientują się, że coś jest nie tak – ale wtedy często są już związani umową albo technicznie uwiązani do wykonawcy.
Czy „darmowa strona” kiedykolwiek ma sens?
W praktyce – bardzo rzadko. Jeśli ktoś oferuje Ci stronę za 0 zł, zawsze zadaj sobie pytanie: gdzie ta firma zarobi? Najczęściej odpowiedź brzmi: na drogim utrzymaniu, abonamencie albo uzależnieniu Cię od swoich usług.
Podsumowanie: czy warto?
Strony internetowe „za darmo” brzmią atrakcyjnie tylko na reklamie. W rzeczywistości często oznaczają wysokie koszty utrzymania, brak kontroli i problemy przy rozwoju strony. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zapłacić uczciwie za wykonanie strony, mieć ją na własnym serwerze i płacić realne, niskie koszty utrzymania.
Jeśli ktoś oferuje Ci stronę za 0 zł – zachowaj czujność. W internecie, tak jak w życiu, rzadko coś jest naprawdę za darmo.